Frotka do włosów jak ją nosić by być trendy?

Jeszcze nie tak dawno uważana za objaw złego smaku, obecnie znów jest na fali. Frotka do włosów to jeden z najgorętszych trendów tego sezonu. Zyskała nowe wcielenie, lecz forma pozostała bez zmian. Duża, o falistym, nieregularnym kształcie, nadaje fryzurze charakteru i oryginalności. Nie sposób jej przeoczyć, nie potrzebuje towarzystwa w postaci innych ozdób do włosów. Jak ją nosić, by wyglądać modnie?

Frotka do włosów i falowane pasma

To doskonały duet! Dzięki frotce można okiełznać fale i uzyskać nieco rozwichrzony efekt, w sam raz na wakacyjne przygody. Stanowi fantastyczny wybór dla osób, które lubią niezobowiązujące stylizacje i dobrze czują się w klimatach boho. Koński ogon lub niewielki koczek z frotką wygląda całkiem inaczej, niż w standardowej wersji. Można też postawić na subtelny efekt i założyć frotkę na raz. To powinno wystarczyć, by nie spadła i pozwoli lekko związać włosy. Warto pamiętać, że frotka jest dla nich dużo lepszym wyborem, niż gumka. Dzięki warstwom miękkiego materiału, nie ściska mocno włosów, co zmniejsza ryzyko ich łamania i odkształcania. W rezultacie, kondycja pasm jest lepsza, niż w przypadku częstego stosowania popularnych gumek.

Frotka do włosów i blond kosmyki

Ten zestaw robi wrażenie. W tym przypadku frotka do włosów stanowi niezwykle rzucający się w oczy akcent, zwłaszcza jeśli wybierzesz kontrastujący z odcieniem kosmyków kolor. W sklepach można znaleźć mnóstwo modeli, zarówno gładkich, jak i ozdobionych wielobarwnymi wzorami. To znakomity sposób na casualową stylizację. Sięgnij po frotkę, jeśli lubisz proste fryzury, ale z przyciągającym spojrzenia dodatkiem. To propozycja dla odważnych kobiet, które śledzą modowe trendy i chętnie eksperymentują ze stylem. Wypróbuj półkoczek, czyli popularny half bun lub luźny koński ogon. Spektakularny efekt gwarantowany.

Frotka do włosów w zwierzęcym wydaniu

Lubisz zwracać na siebie uwagę? Zwiąż włosy frotką ze zwierzęcym printem, a z pewnością ją przyciągniesz. Zwierzęca frotka do włosów efektownie podkreśli fryzurę i stanowi niezwykle wyrazisty dodatek. Poddaj się trendowi prosto z lat 90. Wtedy scrunchies nosił niemal każdy, bardziej z wygody niż jako element przemyślanej stylizacji. Teraz jest inaczej. Omotane frotką włosy to prawdziwy hit i wyznacznik znajomości najświeższych doniesień ze świata mody. Jeśli nie masz ochoty na klasyczny koński ogon, stwórz luźny koczek. Będzie prosto, a zarazem efektownie.

Kok z frotką do włosów

Praktycznie i modnie. Związane w luźnego koka pasma nie wypadają, a kolorowa frotka nadaje fryzurze uroku i stanowi oryginalne wykończenie uczesania. W rezultacie zyskasz dziewczęcy i stylowy wygląd. Aby wzmocnić efekt, można zastosować frotkę z uszami. Jak się okazuje, nie trzeba czasochłonnych i skomplikowanych upięć dla oryginalnej stylizacji. Jeśli więc chcesz wypróbować nowy trend, nie zwlekaj i kup frotkę. Wybór odpowiedniego wzoru jednak nie zawsze jest łatwy.

Frotka do włosów - jaką wybrać?

W kultowych serialach lat 90. rządzą frotki w zupełnie innym wydaniu, niż te, które są obecnie na topie. Jeśli chcesz wyglądać modnie, ozdabiaj włosy metalicznymi scrunchies. Możesz też zdecydować się na wzór z futerkowym wykończeniem lub ozdobiony kratką vichy. Na specjalną okazję wybierz aksamitny model o eleganckim designie. Unikaj frotek z naszytymi perełkami lub cekinami. Co prawda, stanowią efektowny dodatek, ale ich ściąganie może okazać się problematyczne i czasochłonne oraz pozbawić Cię garści włosów.

Frotka do włosów - jak jeszcze można ją nosić?

Mimo że najbardziej popularne fryzury z użyciem scrunchies to koński ogon, half bun i niedbały koczek, istnieje jeszcze kilka innych możliwości na modne zastosowanie frotki. Możesz użyć kilku frotek jednocześnie, tworząc efektowną kompozycję kolorów i umieszczając je na związanych w kucyk włosach, w określonej odległości od siebie. To propozycja dla długowłosych kobiet. Możesz też spiąć kosmyki w koński ogon i zapleść na nich luźnego warkocza. Oryginalnym pomysłem jest także związanie części włosów w kitkę na czubku głowy i pozostawienie reszty nieupiętej. To jednak opcja wyłącznie dla odważnych.